• Wpisów:310
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 17:59
  • Licznik odwiedzin:7 684 / 1682 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cierpienia złączone jednako z rozumem

Rodzą ból, samotnie. Ale również dumę

Samotnia co budzi w nas myśli parszywe

Ocuca ziarna pychy, rosnące nobliwie.



Zaś gdy się narodzi w myśli rozwiązanie,

Pojawia się rozterka: "jak to? Już rozstanie?"

Szkoda nam tych cieni męczeństw pod oczami,

I dlatego bezczynnie trwamy tacy sami



Bo największą krzywdę jaka też spotyka,

Laika, satanistę, czy też katolika,

Powodóje nie ból, a sam fakt bolesny,

Że ból tracąc - życia tracim sens doczesny.
  • awatar Gość: no wisz ty co patuś aleś ty tu karyniła, szok niedowierzanie i beka :( Zrób no co wreszcie ze sobą bo czas najwyższy. Wstyd, WSTYD coś ty tu sobą reprezentowała.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Suka. Zimna.
Trafiam do tego świata
Czuję na gardle ostrze kata
Pusta. Ból fizyczny jest niedostępny
Gubię się w łańcuchów pętli
Zgubiłam się, straciłam duszę
Gdzieś została, odnaleźć ją muszę
Nie należy już do mnie ona
Czuje się pusta, wypalona
Nie wiem czy jeszcze żyję
Może w ramionach twych się skryję
Wyprana z emocji, przezroczysta
Od wszystkiego oddziela mnie mgła i ściana czysta
Wszystko tak odległe, głuche
Dajcie mi huga lub choćby poduchę
Duszę się, nie mogę zaczerpnąć tchu
Dają mi tyle tlenu ile chcą, nie podoba mi się tu
Chcę stąd wyjść, łańcuchy się zaciskają
Ciekawe co jeszcze dla mnie tu mają
Długo tak nie dam rady
Potrzebuję z serca porady
Ono znikło też
Poszło sobie gdzieś
Zabrała je dusza
Nigdzie się bez niego nie rusza
Zostałam wiec ja, sama, pusta
Karoseria bez wnętrza, otwieram usta
Wołam, nikogo
To chyba powinno być przestrogą
Nikt mnie nie słyszy, nikt nie widzi
Być może dusza ma sama mnie się wstydzi
Może dlatego poszła, mnie zimną sukę zostawiła
Jednak myślę że to miłość ze mnie zadrwiła
Bawiła się, miło było
Moim kosztem, o dio mio
Nie potrafię kochać, nie mam czym
Upadam, kładę się w biały, mglisty dym.
Coś jednak każe mi iść do przodu
Daje mi odrobinę tlenu, bym nie umarła z głodu
Wstaję i idę, choć ciężko
Brak mi sił, ale idę męskoNie chcę tu być dłużej
Szybko się tu nużę
Głęboki oddech, oddajcie mi moją duszę! Nie wytrzymam tu, wyjść muszę
Dwa oddechy i jestem u siebie
Z moją duszą, sercem i pogodą na niebie
Zastanawiam się co się właśnie stało
Czy moje wnętrze coś ciekawego widziało?
Nie mówi nic. Cisza
Może i jemu urwała się klisza
Boję się co ze mną będzie
Blizny od łańcuchów na ciele mym wszędzie
Uspokoić się, zastanowić gdzie byłam
Ja, Suka zimna się zgubiłam?
To nie możliwe
Ogdaniam myśli parszywe
Czyszczę swój umysł, osiągam spokój
Musiałam wyjść z myśli amoku
Wiem gdzie byłam
Tato, Ciebie odwiedziłam
Kiedyś tam wrócę, wyciągnę Cię
Pomogę duszę odzyskać, przytulę się
Na razie szukam dobrego sposobu
By nie dać Ci zbyt szybko wejść do emocji grobu
Jak nie dziś i jutro nie
Pojutrze rozwiązanie tego znajdzie się
Pomogę Ci, masz mnie
Swą jedyną córkę
Liczyć możesz na mnie, wiesz to
Pomogę Ci nieść łańcuchów sto
Gdy znajdę sposób uwolnie Cię z nich
Pozbędziesz się ciężarów złych
Ale na dziś koniec, idźmy już spać
By jutro z nowymi pomysłami wstać.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Długo tu nie wchodziłam, a jak już wchodziłam to odpowiedziałam na wiadomości i znów znikałam. Wybaczcie. Troszkę się zmieniłam. A raczej status mojej depresji się zmienił. Mogę Wam troszkę o tym opowiedzieć. Gdy zaczęłam tu żyć bardzo potrzebowałam Waszej pomocy... komentarzy, wiadomości, rozmów, kogoś kto czuje się podobnie do mnie, do kogo mogę napisać. Teraz żyje mi się wiele łatwiej. Naprawdę. Wystarczyło, że ktoś wyciągnął do mnie rękę i wierzył, we mnie. Z czasem i ja zaczęłam wierzyć w siebie. Teraz stąpam twardo po ziemi, umiem skutecznie domagać się swego,zarażam poczuciem humoru, uśmiechem i radością. Najlepsze jest to, że nie robię tego tylko z zewnątrz. Teraz to ja podaję rękę Aniołkom, jak kiedyś podano rękę mi. Dlaczego umiem pomagać? Bo wiem jak było gdy przez to przechodziłam. Co pomagało, co nie, jak wyjść z uzależnienia od żyletki... Depresja była najgorszym z moich przeżyć życiowych, ale u gruncie rzeczy cieszę się, że przez nią przeszłam. Dzięki niej dowiedziałam się co tak naprawdę mam w serduszku i jaka jestem. Na ten moment nie mogę powiedzieć, że z nią skończyłam. Ona co jakiś czas wraca, ale nauczyłam się z nią walczyć.Teraz czuję się dobrze z tym jaka jestem i bardzo mi się to podoba. Wrócę tu najszybciej jak się da z kolejnymi dobrymi słowami i odpowiedzieć na Wasze maile. Do zobaczenia ^^
 

screamdream
 
shine221
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
-Ile razy chciałaś się zabić?
-Ani razu.
-Jak to? A te razy, o których mówiłaś?
-Ja po prostu chciałam być szczęśliwa. Myślałam, że by to osiągnąć jestem zmuszona pożegnać się z życiem.
  • awatar Gość: kiedy masz ważny cel w życiu, to trzeba być purpose driven i nawet na szczęście się nie rozdrabniać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co jeszcze zrobić mam? Skoro brak mi już sił.
Mimo starań i tak zżera mnie ból
Oczy lśnią od łez
Usta całe we krwi
Wypluć słowa chcą lecz nie dane to im

Pragnę przerwać ciszę, wyjść z mroku
Przestać chować się, zacząć żyć
Spojrzeć w niebo, cieszyć się tą chwilą
Nie zapomnieć tego co się liczyło

Nie chcę upaść, znowu poobijać się
Nie chcę w strachu żyć, nadaremno próbować się wznieść
Chcę w końcu wyjrzeć z cienia samotności
Przestać topić się w morzu swych żałości
W końcu powiedzieć to czego się boję
Przepraszam



Autor: Mi$ka <3
Nie kopiujcie, to naprawdę ważne.
 

animenaruto69
 
screamdream
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
KUPIĆ BILET DO NIKĄD, UCIEC…
ZAPOMNIEĆ O PEWNYCH OSOBACH… 
UWOLNIĆ SIĘ OD TYCH WSZYSTKICH PROBLEMÓW…
ODPOCZĄĆ OD SZAREJ RZECZYWISTOŚCI.
 

 
Przepraszam za moją nieobecność... W wakacje nie miałam internetu a jak wróciłam do domu to tak samo... Postaram się poprawić... to znaczy... bd znów dodawać opisy mojego chujowego życiorysu... Wątpię że ktoś to wgl czyta ale nawet jeśli nie to trudno. Gdy umrę to może coś po mnie zostanie. Niewiele bo tylko słowa i kilka zdjęć na pingerze ale dobre i to... Tak... Znów myślę o śmierci... Jak myślicie życie ma jakąkolwiek wartość? Moim zdaniem zapieprza się tylko po to by umrzeć. Ludzie robią wszystko by było Ci ciężej w tym i tak już nędznym życiu tylko dlatego że chcą Cię przygotować żebyś była twardsza a tak na prawdę po co to? Przecież i tak wszyscy umrzemy... Jednych zabije starość, innych wypadki, choroby, a Ci mądrzejsi po porostu zrobią to sami...
  • awatar I Love You !: Kochana, nie warto się nad sobą użalać. Powinnaś nie myśleć o śmierci tylko kiedy i jak możemy się zobaczyć ^^ Naprawdę, wiesz przecież że gdybyś stąd odeszła Twoi bliscy by tego nie wytrzymali. Wiem dobrze o tym, bo ja przecież jestem jedną z tych osób. Siostrzyczko, nie poddawaj się tylko idź do przodu, bez względu na przeciwności losu :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Raz, dwa, trzy!
Umrzesz dziś Ty!
Cztery, pięć, pięć i pół!
Wsadzą Cię w głęboki dół!
Sześć, siedem, osiem i trzy czwarte!
Brak oddechu, oczy wciąż otwarte!